Stało się. To przyszło nagle, jak marcowa burza śnieżna (a była). Środa w radiu17 po dwóch miesiącach już nigdy nie będzie taka sama. Właściwie to z przyczyn niekoniecznie zamierzonych żadna środa w Radiu17 nie była i nie będzie taka sama. Tak... Niezamierzone przyczyny tego i owego dawały się we znaki, kawa na skutek dudniących basów, świdrujących dęciaków i nafaszerowanego kalorycznymi decybelami wokalów nie raz się rozlewała, ale pobudzenie niewątpliwie nastąpiło. ...Inaczej mówiąc: Czarna Kawa powróciła.
Segafredo, Manuel, Lavazza, Cafe Vergnano, phi, nawet Illy może sie schować przy pobudzeniu, jakie zaserwowali nam wczorajsi artyści. Bohaterami byli brazylijczycy z Bonde a Role. Ich karnawało (w jakikolwiek sposób) porusza każdego.
Brazylijczycy są obecnie najprężniej działającym promotorami takiego stylu jak carioca funk. W szczególności polecam wszystkim zauroczonym Buraka Som Sistema i ich ostatnim koncertem w Polsce.

Tematem nr 2 naszego fonicznego spotkania była czarna muzyka z kraju, który nie wydawał się być szczególnie ekspresyjny w tej kwestii - Holandii. O jakże srogo się pomyliliśmy, udawadniając
to dzięki wyrastającym jak grzyby po deszczu modern funkowym składom, z paniami na wokalu. Opinię ugruntował ponadto Skiggy Rapz (na zdjęciu). Niedawno dał dwa darmowe koncerty w Polsce, a jego twórczość dla Holendrów jest bardziej bezcenna niż bezceny.
to dzięki wyrastającym jak grzyby po deszczu modern funkowym składom, z paniami na wokalu. Opinię ugruntował ponadto Skiggy Rapz (na zdjęciu). Niedawno dał dwa darmowe koncerty w Polsce, a jego twórczość dla Holendrów jest bardziej bezcenna niż bezceny.
"-Bo ja w sumie to wrażliwy gość jestem." Piotr Marzec aka Liroy. Kreatura polskiego Show/betterhide biznesu, której relacje z mediami niestety drastycznie wpłynęły na postrzegania tego pana. Zapomina się często o jego niewątpliwych zasługach dla promocji kultury (abtrachując od wartości, zachowań jakie wnosi) hip-hop. A to przecież tai nasz Snoopdog (i nie mam tu na myśli zacnego wzrostu i luźnego flow).

Oni wszyscy razem potrafią wydobyć z siebie podmuch o sile huraganu Katrina. I pomyśleć, że są z Nowego Orleanu. The Hot 8 Brass Band mają zdecydowanie nietuzinkowe podejście do muzyki. Jak przystało na ogromnych fizycznie panów mają ogromne instrumenty, którymi potrafią sie z takim entuzjazmem bawić, że muzyczne sczytowanie jest przy nichgwarantowane.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz