czwartek, 4 marca 2010

I. Nadejścia marca uczczone karnawałem i Piotrem Marcem (03.03.2010)

Stało się. To przyszło nagle, jak marcowa burza śnieżna (a była). Środa w radiu17 po dwóch miesiącach już nigdy nie będzie taka sama. Właściwie to z przyczyn niekoniecznie zamierzonych żadna środa w Radiu17 nie była i nie będzie taka sama. Tak... Niezamierzone przyczyny tego i owego dawały się we znaki, kawa na skutek dudniących basów, świdrujących dęciaków i nafaszerowanego kalorycznymi decybelami wokalów nie raz się rozlewała, ale pobudzenie niewątpliwie nastąpiło. ...Inaczej mówiąc: Czarna Kawa powróciła.

Segafredo, Manuel, Lavazza, Cafe Vergnano, phi, nawet Illy może sie schować przy pobudzeniu, jakie zaserwowali nam wczorajsi artyści. Bohaterami byli brazylijczycy z Bonde a Role. Ich karnawało (w jakikolwiek sposób) porusza każdego.
Brazylijczycy są obecnie najprężniej działającym promotorami takiego stylu jak carioca funk. W szczególności polecam wszystkim zauroczonym Buraka Som Sistema i ich ostatnim koncertem w Polsce.


Tematem nr 2 naszego fonicznego spotkania była czarna muzyka z kraju, który nie wydawał się być szczególnie ekspresyjny w tej kwestii - Holandii. O jakże srogo się pomyliliśmy, udawadniając
to dzięki wyrastającym jak grzyby po deszczu modern funkowym składom, z paniami na wokalu. Opinię ugruntował ponadto Skiggy Rapz (na zdjęciu). Niedawno dał dwa darmowe koncerty w Polsce, a jego twórczość dla Holendrów jest bardziej bezcenna niż bezceny.



Piękny głos, niezgorsza powierzchowność. Andreya Triana także niedawno odwiedziła za groszę nasz kraj. Najprawdopodobniej groszy przy następnych odwiedzinach zażąda więcej, bo niebawem ukaże się jej debiutancki krążek, a za jego produkcje będzie odpowiadał sam Bonobo oraz Ninja Tune.



"-Bo ja w sumie to wrażliwy gość jestem." Piotr Marzec aka Liroy. Kreatura polskiego Show/betterhide biznesu, której relacje z mediami niestety drastycznie wpłynęły na postrzegania tego pana. Zapomina się często o jego niewątpliwych zasługach dla promocji kultury (abtrachując od wartości, zachowań jakie wnosi) hip-hop. A to przecież tai nasz Snoopdog (i nie mam tu na myśli zacnego wzrostu i luźnego flow).



Oni wszyscy razem potrafią wydobyć z siebie podmuch o sile huraganu Katrina. I pomyśleć, że są z Nowego Orleanu. The Hot 8 Brass Band mają zdecydowanie nietuzinkowe podejście do muzyki. Jak przystało na ogromnych fizycznie panów mają ogromne instrumenty, którymi potrafią sie z takim entuzjazmem bawić, że muzyczne sczytowanie jest przy nichgwarantowane.



"-Co Ty powiesz?" Istna ikona czarnej muzyki - Nina Simone wreszcie się doczekała: Muse wystąpią w Krakowie!

I playslita... Ta brzmi lepiej w eterze niż na papierze, dlatego jeśli ktoś sobie życzy - proszę pisać.
Pozdrawiam przymiotnikowo, ale także rzeczowo zapraszam w każdą środę od 19:00.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz